Skocz do zawartości


Seks przed ślubem czy też dopiero po nim? Wasze opinie.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
68 odpowiedzi w tym temacie

#41 Steven

Steven

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 147 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pią, 29 sie 2014 - 22:04

Wiesz, wyznan Protestanckich jest mase, ale z tego co piszesz to raczej mi do Protestantki nie pasujesz, zapewne Zielonoswiatka albo jakis Wolny Zbor, moze Swiadkowie Jehowi, komnpletnie nie wiem i jakos mnie to juz nie interesuje. Kiedys interesowalem sie religjami poprostu, ale juz z tego wyroslem, to strata energii, mam takie doswiadczenie zeby stwierdzic ze po jakims czasie cos sie z ludzmi w danych religjach dzieje, wrastają w nie chodz sami nie wiedzą. Czy ktos wierzy czy nie, to tez dla mnie bez znaczenia.

Dla mnie najwazniejsze jest to czy ktos rozumie myslenie innych i nie ogranicza sie do swojej jednej slusznej prawdy bo tak naprawde zamkniecie kwestii duchowej czlowieka w scisle ramy, to jest wygodne, tego moze ktos szukac, jasne... nagle niby znajduje swoje miejsce. Ludzmi ani religjami sie nie interesuje, wole miec spokoj, ludzie garna do sztucznych organizacjii, chca cos osiagnac, musza cos robic, non stop pisac i non stop upewniac sie, budowac sfalszowaną opinie samych siebie samemu sobie. Dla mnie to zbyt widoczne i zbyt nudne, swiat mnie znudzil, zmiany w nim zachodzace tez jakos mnie nie podniecają. Ciagle mowienie jak to kolorowo bedzie i jest tez jakos nie zmieniają nic na kolorowsze i lepsze.

Takze w kwestii dazen waszych moich wole w miare zimny klimat najlepiej jakis Kanadyjski las gdzie pier***lowate problemy innych nie maja wstepu. Najlepiej miec chodz jedno wlasne miejsce gdzie nikt ci nosa nie wtyka. Wtedy jest ten komfort psychiczny. Czy jestem odludkiem? Nie, lubie tloczne miejsca, a spac moge w domu kolo autostrady lub wsrod glosnej muzyki i wtedy nawet lepiej mi sie spi.

Poprostu jak slucham Polakow i Polki to mi sie wydaje ze gadam z schizofrenikami, jesli to ma byc brak tolerancjii to owszem, wole nie sluchac bzdur ludzi ktorzy mysla ze zycie kazdego rzadzi sie takimi samymi prawami jak jego. Dlatego nie podoba mi sie to ze ktos wklada nos w moje zycie a tym bardziej mowi mi jak mam zyc i jakie prawa panuja, w czym chodzic, co jesc, co w zyciu jest wazne. To mnie nie jara i nie bedzie jarac. Nie podniecam sie systemem w ktorym aby sie nazrec i zarobic trzeba kogos okrasc... tak jest i bedzie zawsze, niewidzialna sila ego i ciaglej chciwosci. Proste i glupie ze jak jestes cool i trendy i ktos na tobie moze cos zyskac to sie kreci, przystosowanie i dostosowawstwo. Koscioly... kosciolom wiele zlego zawdzieczam, jakos nie przekonuje mnie szeregowy zmanipulowany czlowiek ktory mysli wedlug tego co okreslaja ci wyzej i dziala tak jak ci wyzej chca... dodatkowo ma sie za kogos lepszego i gowno wie o zyciu innych ludzi. Koscioly to jedno wielkie gowno, niewidzialna sila ego, rzadzy wladzy, jedynej prawdy, islam powstal praktycznie z samych kompleksow isoty zwanej mezczyzna. Wyobraz sobie zycie w kazdym z tych systemow polacz to z narodem, rodzina a wyjdzie ci gowniany mix ktory musisz polaczyc w jedna chora calosc. Ty moze jestes mloda i masz wszystko i wszystkich w dupie... Mnie jednak ich gowno dosiega na kazdym kroku.

Pomysl teraz jak wielkim wiezieniem dla ludzi sa systemy polityczne, religijne, fanatyzm wszelkiego rodzaju, ludzie w Stanach, Iranie, Polsce nie wazne, potem dojdzie praca, rodzina ktora sobie zalozysz, ugruntujesz sie w roznych systemach predzej czy pozniej cie to dopadnie. Jesli nie wstaniesz codziennie na okreslona godzine, zaczniesz sie liczyc z zdaniem innych i twoje zycie bedzie zalezne od tysiaca rzeczy niezaleznych... Twoje ego bedzie musialo sie zmodyfikowac do danej religjii i swojego komfortu... jesli to dla Ciebie jest zycie to coz, pewnego dnia zobaczysz jak wielka roznica i przepasc dzieli was w tym swiatku i ze pewne rzeczy sie przemilacza, zaczniesz byc sztuczna, pewnych rzeczy sie nie cofnie bo uwiklasz sie w co sie uwiklasz. Nie bedziesz miec nawet czasu i mozliwosci o tym pogadac poniewaz kazdy wkreci sie w swoj wlasny radykalny swiat i to bedzie bez sensu. Wkrotce zmienisz sie w robota jak kazdy, i coz czym bedzie sie kierowalo twoje zycie wewnatrz nie bedzie tym co glosza religje na zewnatrz, wkrotce moze zauwazysz ze aby wiecej zjesc musisz to zrobic kosztem innych. Wtedy bedziesz miec wybor, w co tak naprawde wierzysz nie da sie powiedziec, wierzysz w komfort i wygodnictwo albo w swoje ego?

#42 Ginebra

Ginebra

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 31 postów
  • Płeć:Dziewczyna
  • Miejscowośćnowhere

Napisano pon, 01 wrz 2014 - 00:51

Sam sobie zaprzeczasz i generalnie gwalcisz logike w swoich wiadomosciach. Najpierw to, ze systemy sa zle, a pozniej nadajesz na Polakow. Raczej powinno ci byc wszystko jedno czy ktos jest Polakiem czy nie, bo przeciez sam twierdzisz, ze ludzia nie da sie zamknac w jednakowych ramkach... co za roznica czy Polak czy nie? Mi to zwisa, poznalam wspanialych Polakow i beznadziejnych Polakow, wesolych, gderliwych, zlodziei, altruistow, wierzacych i niewierzacych. Kazdej innej nacji tyczy sie ta sama rozpiska. Kazda osoba jest osobnym swiatem, tyle. Masz racje, ze spoleczenstwo w ktorym sie wychowujemy ma na nas bardzo duzy wplyw, ale nie mozna 40 milionow ludzi podsumowac zestawem jednakowych cech - tyle ode mnie jesli chodzi o Polakow.
Masz racje jesli chodzi o fanatyzm, ale znow - nie wszyscy religijni ludzie sa fanatykami. Religie powstaly w dobrej wierze, a fanatyzm to zaprzeczenie ideologi z ktora sie go utozsamia, taka jest definicja fanatyzmu.
Zycie jest bardzo krotkie i trzeba zyc w zgodzie ze soba. Jestem mloda, owszem, i narazie wiem tyle, ze trzeba sie z zyciem obchodzic bardzo ostroznie, bo latwo popelnic bledy, ktore sa nie do odkrecenia. Uwazam demokracje za poroniony ustroj, narodowosci za sztuczne podzialy. A religia to sposob zycia i nie rozumiem dlaczego mielibysmy komus zabraniac jesc np. kurczaka zamiast wieprzowiny, jesli tak lubi.
Spowiedz to wynalazek sredniowiecza, jedno z lepszych narzedzi inwigilacji spoleczenstwa. Teraz mamy kamery i podsluchy, wtedy byly konfesjonaly ;) kazde czasy rzadza sie wlasnymi prawami.

#43 miki88

miki88

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Nieokreślona

Napisano pon, 15 wrz 2014 - 11:09

Myślę, że to sprawa indywidualna. Niektórzy w ogóle nie mają ślubu w planach.

#44 Shatter

Shatter

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 28 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano śro, 17 wrz 2014 - 15:59

Moim zdaniem branie ślubu przed stosunkiem jest głupotą. Nie wyobrażam sobie być z kimś na stałe, jeśli nie jest mi z nim dobrze w łóżku, w końcu to też jakiś aspekt bycia w związku. W takim wypadku wolałabym pozostać z taką soobą w przyjaźni, a nie wiązać na część swojego życia. A w inny sposób, niż rpzez seks nie da się tego sprawdzić.

#45 Steven

Steven

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 147 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano sob, 04 paź 2014 - 17:57

Przed po i w trakcie slubu

#46 Rafał

Rafał

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 21 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pon, 24 lis 2014 - 12:40

Z tego co czytam w tym wątku, to znaczenie słowa "seks" pokrywa się znaczeniowo z pojęciem miłość "miłość", tak jakby miłość polegała wyłącznie na seksie. Miłość to natomiast coś więcej. Tak samo jak małżeństwo nie polega wyłącznie na tym, że ciągle uprawiamy seks. Małżeństwo polega na tym, że jesteśmy z drugą osobą niezależnie od sytuacji życiowej, razem prowadzimy dom, wychowujemy dzieci, spędzamy święta, jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni.
Jeśli w małżeństwie chodziłoby tylko o seks, to wszyscy powinni się rozwodzić w wieku 50 - 60 lat. A jak ktoś ładnie napisał małżeństwo jest też po to żeby na starość miał ci kto dupę podetrzeć.

Wyświetl postUżytkownik waitforit dnia śro, 05 lut 2014 - 09:58 napisał

Kobieta powinna się szanować...Utarty schemat. Moim zdaniem seks uprawia się głównie dla przyjemności, a mając wolną wolę można to robić z każdym kto nas podnieca i na kogo mamy ochotę.

W ciągu dnia spotykam 10 - 20 dziewczyn na które miałbym ochotę. Nie wyobrażam sobie, że można być w związku (w szczególności w małżeństwie) i jednocześnie robić to z każdym kto nas podnieca.
Generalnie smutne jest to że wielu ludzi oddziela seks od miłości, traktując go wyłącznie jako zaspokojenie popędu seksualnego. To raczej bardziej przypomina sport, niż miłość, ewentualnie prostytucję.

Co znaczy, że trzeba się "przetestować czy do siebie pasujemy"? Pod względem fizycznym każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety i odwrotnie. Przed ślubem warto raczej sprawdzić, czy umiemy ze sobą rozmawiać, czy mamy zbieżny pogląd na życie, czy możemy na siebie liczyć w trudnych sytuacjach.
Z wiekiem seks się skończy, a jeśli nie będziemy umieli ze sobą rozmawiać, nie będziemy umieli ze sobą spedzać czasu (jeśli się tego nie nauczymy przed ślubem), to takie małżeństwo będzie katorgą. Znam kilka par po rozwodzie i wszytskie były sprawne seksualnie. I znam też wiele małżeństw, które "łóżkowe przygody" mają już od kilku lat za sobą, a pomimo wieku, żyć bez siebie nie mogą.

Warto mieć w życiu jakieś wartości.

#47 Agatoja

Agatoja

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 763 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano czw, 11 gru 2014 - 16:33

Wyświetl postUżytkownik Rafał dnia pon, 24 lis 2014 - 12:40 napisał

Z tego co czytam w tym wątku, to znaczenie słowa "seks" pokrywa się znaczeniowo z pojęciem miłość "miłość", tak jakby miłość polegała wyłącznie na seksie. Miłość to natomiast coś więcej. Tak samo jak małżeństwo nie polega wyłącznie na tym, że ciągle uprawiamy seks. Małżeństwo polega na tym, że jesteśmy z drugą osobą niezależnie od sytuacji życiowej, razem prowadzimy dom, wychowujemy dzieci, spędzamy święta, jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni.
Jeśli w małżeństwie chodziłoby tylko o seks, to wszyscy powinni się rozwodzić w wieku 50 - 60 lat. A jak ktoś ładnie napisał małżeństwo jest też po to żeby na starość miał ci kto dupę podetrzeć.



W ciągu dnia spotykam 10 - 20 dziewczyn na które miałbym ochotę. Nie wyobrażam sobie, że można być w związku (w szczególności w małżeństwie) i jednocześnie robić to z każdym kto nas podnieca.
Generalnie smutne jest to że wielu ludzi oddziela seks od miłości, traktując go wyłącznie jako zaspokojenie popędu seksualnego. To raczej bardziej przypomina sport, niż miłość, ewentualnie prostytucję.

Co znaczy, że trzeba się "przetestować czy do siebie pasujemy"? Pod względem fizycznym każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety i odwrotnie. Przed ślubem warto raczej sprawdzić, czy umiemy ze sobą rozmawiać, czy mamy zbieżny pogląd na życie, czy możemy na siebie liczyć w trudnych sytuacjach.
Z wiekiem seks się skończy, a jeśli nie będziemy umieli ze sobą rozmawiać, nie będziemy umieli ze sobą spedzać czasu (jeśli się tego nie nauczymy przed ślubem), to takie małżeństwo będzie katorgą. Znam kilka par po rozwodzie i wszytskie były sprawne seksualnie. I znam też wiele małżeństw, które "łóżkowe przygody" mają już od kilku lat za sobą, a pomimo wieku, żyć bez siebie nie mogą.

Warto mieć w życiu jakieś wartości.
Zgadzam się z Tobą całkowicie (wyłączając ten tekst: 10-20 dziewczyn, na które miałbym ochotę), jeden normalny w tym temacie.

#48 Guest_snajper_*

Guest_snajper_*
  • Guests

Napisano czw, 11 gru 2014 - 16:34

Ja to powiem tak. Robcie co chciecie tylko potem niech nikt nie ma do nikogo pretensji i żali.

#49 Julka

Julka

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 137 postów
  • Płeć:Dziewczyna
  • MiejscowośćToruń

Napisano pon, 15 gru 2014 - 20:49

w dzisiejszych czasach niestety ale ślub nie jest żadną gwarancją.. nawet po ślubie znajdą się ludzie, którzy zdradzają na potęgę, nawet jeśli ich zycie seksualne jest udane i satysfakcjonujące.. ilu ludzi tyle opinii..  jeśli dwoje ludzi się kocha, to nie widzę nic złego w uprawianiu seksu przed ślubem..

#50 aga95

aga95

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pon, 12 paź 2015 - 14:20

zdecydowanie przed :)

#51 Rafał

Rafał

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 21 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano czw, 15 paź 2015 - 16:55

aga95 a co jeśli zdarzy się że uznasz że nie pasujecie do siebie w łóżku?

#52 aga95

aga95

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pią, 16 paź 2015 - 06:00

mądra kobieta potrafi naprowadzić mężczyzne na właściwy tor ;) jak na razie moj boy sie sprawdza

#53 Rafał

Rafał

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 21 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano sob, 17 paź 2015 - 10:17

teraz pasuje ale co będzie jeśli kiedyś przestanie? albo co będzie jeśli żaden mężczyzna nie będzie pasował?

#54 aga95

aga95

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pon, 19 paź 2015 - 05:54

zostają wtedy kobiety ;)

#55 Rafał

Rafał

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 21 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pon, 19 paź 2015 - 17:05

Jeśli traktujemy seks wyłącznie jako zaspokojenie własnych popędów, to pewnie masz rację. Natomiast jeśli seks jest dla nas elementem budowania więzi z drugą osobą, to musimy sobie uświadomić że fundamentem tej więzi są odwzajemnione uczucia, a nie chuć.

#56 aga95

aga95

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano wto, 20 paź 2015 - 05:49

głupotą jest łączenie seku z miłościa... co jeśli dziewczyna nie będzie chciała robić tego z tobą? już cię nie kocha?

#57 Rafał

Rafał

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 21 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano wto, 20 paź 2015 - 21:55

Może istnieć miłość bez seksu. Rozumiem z powyższej wypowiedzi, że jeśli dziewczyna robi to z innym gościem, to wcale nie oznacza że mnie nie kocha. Po prostu on jest dobry w łóżku ale to ja jestem miłością jej życia.

#58 Ann

Ann

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 83 postów
  • Płeć:Dziewczyna
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano śro, 21 paź 2015 - 22:04

Uważam, że lepiej zachować czystość. Miłość miłością, ale wolałabym to przeżyć z kimś na prawde tego wartym. Dla mnie jest to piękne, przeżywać taką chwilę tylko z jednym mężczyzną i do tego iść czystą przed ołtarz z tym mężczyzną i z dumą.

#59 Karmelek

Karmelek

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 234 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pon, 26 paź 2015 - 20:42

Aga95, trochę logika u ciebie leży.

Jak to głupota? Przecież to, że jesteś z kimś, kogo kochasz, doceniasz, a nie po prostu ma dobrą technikę, sprawia, że czujesz się jeszcze lepiej. Jeden kit, czy chodzi o przytulanie, całowanie, czy seks. Gdybyś miała rację, to każdy facet chodziłby do... pań lekkich obyczajów - nie mam tu tylko na myśli tych, które biorą za to pieniądze.

Ty "łączenie seksu z miłością" zrozumiałaś jako sztywną zasadę seks=miłość i nie ma innej opcji. Ale kolega i koleżanka mają na myśli to, że seks i miłość istnieją osobno, ale seks, który wynika z miłości, jest częścią dojrzałego związku, to najlepsza opcja.

Taka analogia: lubię ciastka, kawę też, ale połączenie obu uwielbiam. Może nie za dobra, ale brak mi weny na porównania.

#60 Kattte

Kattte

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pią, 18 gru 2015 - 14:21

Uważam, że lepiej jest spedzić czas razem w łózku już przed ślubem. A dlaczego? Bo wtedy wie para czy się zgrywa w łożku - niestety czasami bywa, że po prostu nie będą się zadowalać. Do tego, jeśli się okaże, że jedna ze stron lubi jakieś udziwnienia, które nie są akceptowalne przez drugą stronę? Po co po paru latach brać rozwód? Bo nie będą czuć się spełnieni. Uważam, że nic w tym złego seks przed ślubem.