Skocz do zawartości


Nie jest już tak jak dawniej..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Nastolatka16

Nastolatka16

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 11 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano sob, 13 sty 2018 - 16:40

zacznę od tego, ze jestem uczennicą liceum i od prawie 4 miesiecy spotykam sie ze starszym chłopakiem.  Znamy sie jakoś od marca,ubieglego roku, ale jeszcze na wiosne mielismy spine,nienawidzilismy sie.. Zaczelismy sie lepiej dogadywac jakos w polowie wakacji. W jesieni zostalismy para i bylam bardzo szczesliwa.. Ale od niedawna sporo sie zmienilo.. Prawie w ogole sie nie widujemy, a jak już to na weekend i to po 19 na niedlugi czas.. Zadko mi mowi o uczuciach,a wczesniej prawie codziennie.. Czuje sie jakbym byla z kolega na dworze,a nie z wlasnym chlopakiem.. Śpi do poludnia,bo w dzien i nocy siedzi i w cos grq na komputerze.. Nie chodzi do pracy, bo mu sie nie chce i "dla zlodziei pracowac nie będzie". Nie jest juz czuly,czuje sie opuszczonq i zostawionq ze swoimi problemami sama sobie... Dzisiaj mielismy sie spotkać i wykrecil sie tym,ze musi pomoc mamie..nie ufam mu ani nie wierze,nie mam juz do niego zaufania..kocham go mimo wszystko, ale czy on mnie też? Nie czuje tego. Rozmawialam z nin o tym wczoraj, ale jak zwykle pewnie nic nie wzial sobie do serca.. Kompletnie nie wiem co mqm zrobic,jestem zalamana jego zachowaniwn i wieloma innymi rzeczami,o ktorych nie chce mowic.. Powinnam jeszcze raz z nim porozmawiac,zerwac z nim czy co? Naprawdę jesten zdolowana,nic mni nie cieszy,nienawidze calego swiata..nie wiem co sie dzieje,nie mam z kim o tym porozmawiać i to doluje jeszcze bardziej...

#2 *Julka*

*Julka*

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano nie, 14 sty 2018 - 00:26

Proponuję długą szczerą rozmowę. W 99% załatwia sprawę 😉. Jeśli to nie pomoże , dopiero wtedy zastanawiaj się nad zakończeniem związku , ale jak sama mówisz było Ci z nim świetnie i byłaś szczęśliwa więc walcz o to a nie siedź w domu bo to nie pomoże 😉,  Staraj się go częściej wyciągać z domu by nie siedział tylko zapatrzony w komputer i myślę że po czasie wszystko będzie jak dawniej

#3 Doradca

Doradca

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pon, 15 sty 2018 - 00:02

Cześć
Uważam że mimo najszczerszych chęci niemożliwe jest utrzymanie związku przez jedną osobę , nieważne ile i jak mocno będziemy się starać to i tak w końcu upadnie.
Pomysł z rozmową jest bardzo dobry, przecież komunikacja w związku jest bardzo ważna. Ważne też jest żeby podczas takiej rozmowy wyciągać odpowiednie argumenty (?) . Z tego co napisałaś wydaje mi się że on się powoli od ciebie odcina , być może chce to zakończyć ale jest tchórzem ? Nie wiem , nie mogę tego jednoznacznie stwierdzić bo nieznam wszystkich szczegółów , ciebie i jego . Może być inaczej niż mówię , może potrzebuje tylko takiego ,,potrząśnięcia ,,
Jeśli sytuacja po waszej ostatniej rozmowie się nie zmieniła , ani nie idzie w stronę dobrej zmiany (pamiętaj że w tej sytuacji nic nie przyjdzie od razu) powinnaś porozmawiać z nim jeszcze raz . Jeśli do takiej rozmowy dojdzie pokaż mu jak było kiedyś , a jak jest teraz - wskaż takie różnice żeby nie mógł tego zbagatelizować , powiedzieć że ci się wydaje . Jak już to zrobisz , to na koniec powiedz mu że jeśli nie będzie się starał żeby było między wami dobrze , to będziesz musiała to zakończyć (wiem że to trudne mówić takie rzeczy , zwłaszcza gdy kogoś kochamy)
To wszystko co wyżej napisałem jest dobrym pomysłem według mnie i na podstawie tego co napisałaś wyżej , pozdrawiam i powodzenia
D

#4 Nastolatka16

Nastolatka16

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 11 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pon, 15 sty 2018 - 22:06

Po wyczerpujacej rozmowie mysle,ze oboje doszlismy do tego co robilismy zle i kwestią czasu jest powrot do "dobrej normalnosci". Dziekuje za porade!😉

#5 Doradca

Doradca

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano śro, 17 sty 2018 - 20:14

Wyświetl postUżytkownik Nastolatka16 dnia pon, 15 sty 2018 - 22:06 napisał

Po wyczerpujacej rozmowie mysle,ze oboje doszlismy do tego co robilismy zle i kwestią czasu jest powrot do "dobrej normalnosci". Dziekuje za porade!
Cieszę się że ty się cieszysz :D
A mam takie pytanie , z czystej ciekawości. Czy podczas tej rozmowy przyznał że coś robił źle i były to konkretne przykłady ?
I czy uważasz że ta rozmowa przebiegała inaczej niż ,,zwykle,, ?

#6 Doradca

Doradca

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano śro, 17 sty 2018 - 20:14

Wyświetl postUżytkownik Nastolatka16 dnia pon, 15 sty 2018 - 22:06 napisał

Po wyczerpujacej rozmowie mysle,ze oboje doszlismy do tego co robilismy zle i kwestią czasu jest powrot do "dobrej normalnosci". Dziekuje za porade!
Cieszę się że ty się cieszysz :D
A mam takie pytanie , z czystej ciekawości. Czy podczas tej rozmowy przyznał że coś robił źle i były to konkretne przykłady ?
I czy uważasz że ta rozmowa przebiegała inaczej niż ,,zwykle,, ?

#7 Nastolatka16

Nastolatka16

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 11 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano czw, 18 sty 2018 - 17:35

 Użytkownik Doradca dnia śro, 17 sty 2018 - 20:14 napisał


Cieszę się że ty się cieszysz :D
A mam takie pytanie , z czystej ciekawości. Czy podczas tej rozmowy przyznał że coś robił źle i były to konkretne przykłady ?
I czy uważasz że ta rozmowa przebiegała inaczej niż ,,zwykle,, ?


No cóż..rozmowa na początku nie przebiegła po mojej myśli 😅 początkowo zbyt się zdenerwowalam,zaczelam krzyczeć i płakać...dopiero po jakimś czasie usiedlismy i zaczęliśmy ze sobą normalnke rozmawiac. Ogólnie oboje cos zrozumieli my i doszlismy do pewnych wniosków ,ale wolałabym nie mówić o tym na forum publicznym 😅

#8 ZNE

ZNE

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pią, 19 sty 2018 - 18:21

Wyświetl postUżytkownik Nastolatka16 dnia czw, 18 sty 2018 - 17:35 napisał

No cóż..rozmowa na początku nie przebiegła po mojej myśli początkowo zbyt się zdenerwowalam,zaczelam krzyczeć i płakać...dopiero po jakimś czasie usiedlismy i zaczęliśmy ze sobą normalnke rozmawiac. Ogólnie oboje cos zrozumieli my i doszlismy do pewnych wniosków ,ale wolałabym nie mówić o tym na forum publicznym
Cześć! Tak bardzo mnie ciekawi jak przebiegła Wasza rozmowa, to musiała być niezła lekcja dla Was, skoro poskutkowała :)

Cieszę się, że poszliście o krok do przodu.

Widać, że Twoje zdenerwowanie i stres wzięło górę, ale koniec końców chyba wyszło na dobre :)
Słucham uważnie i wspólnie rozwiązujemy problemy.
Zapraszam do subskrypcji kanału, tam rozwiązujemy wiele takich problemów :)
Youtube -> wyszukaj "ZNE JAK"  
Do zobaczenia! :)