Skocz do zawartości


Nie zgrana klasa.Tylko dlaczego ja najbardziej cierpię?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Yaomi

Yaomi

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 32 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano wto, 10 lut 2015 - 18:36

Moja klasa jest bardzo nie zgrana a raczej moja klasa byłaby zgrana gdyby nie jedna osoba (wszyscy tak twierdzą razem ze mną).Nie,tą osobą nie jestem ja.Jest nią pewna dziewczyna.Wszyscy nauczyciele myślą że jej nienawidzimy (i to jest dobre określenie) ponieważ jest gruba.Nie to nie dlatego.Obraża wszystkich.Jak?Przyczepia się do wszystkiego.Dużo bluźni.Są osoby w klasie które bluźnią bardziej ale nikt nie bluźni na drugą osobę z wyjątkiem jak te osoby są pokłócone.Jest nie miła dla ludzi i ,,brnie do swego'' kosztem innych np. dziś na WF graliśmy w kosza a ponieważ że jestem jedną z lepszych gracz (skromność ale taka prawda) gdy miałam piłkę i biegłam do kosza złapała mnie za rękę,piłkę podała innej dziewczynie a jak biegłam po piłkę to trzymała mnie za całą rękę i sobie jeszcze usiadła.Gdy chce by ją ktoś lubił to się podlizuję.Ostatnio podlizała się kilku dziewczynom (5-6).Zaczęłam się z nią kłócić a to było dokładnie tak:Ja słucham K-Popu a ta gruba świnia Kwiatkowskiego i Justina Biebera. Jestem osobą cierpliwą ale moja cierpliwość ma swoje granicę.Z tego powodu że K-Pop to gatunek muzyki z Korei zaczęła na mnie mówić ''Koreańska dzi**a,, .Obrażała mnie,obrażała k-pop ale w końcu jak zaczęła obrażać mojego idola ,,ciota'' itp. to nie wytrzymałam i zaczęłam obrażać Kwiatkowskiego.Wtedy ona zaczęła jak zawszę krzyczeć po kolei bluźnierstwa typy ,,zamknij ryj ty dzi**o,szm**o,su*o,koreańska dzi**o bo ku**a nic o nim nie wiesz'' ale mnie to nie obchodziło.Ona nic nie wie o moim idolu ja o Kwiatkowskim też nic.To jakim prawem ma mnie obrażać.Zaczęłam też się drzeć.Żeby było jasne na Biebera nic nie powiedziałam ale jak już pisałam podlizuję się 5-6 dziewczynom co stanowi prawie całą naszą klasę.To było przed WF a po WF zaczęła mi krew lecieć z nosa i serce boleć że się popłakałam z bólu.Takie to mam koleżanki w klasie że jak ta gruba świnia stała obok i mnie przezywała razem z moją pseudo ,,przyjaciółką'' to nic nie zrobiły.W mojej klasie to jest tak że jak dziewczyny się kłócą to chłopacy to zauważają.Wtedy pytają się w czym problem a nawet potrafią stanąć po czyjejś ze stron.Chodzi mi o to że jak stają po czyjejś ze stron to klasa jest podzielona.Czyli na 3 rzędy w klasie są 2 rzędy pełne a środkowy pusty.Miejsce przy klasie jest podzielone czyli jedna grupa,odstęp 4-5 metrowy,druga grupa.Po mojej stronię są jeszcze z 2 dziewczyny ale nie wiem bo słyszałam jak inne dziewczyny obgadywały to grubą świnię i moją pseudo ,,przyjaciółkę''.Miej więcej chodzi mi o to że jak klasa jest podzielona to to mocno widać i wtedy jest interwencja wychy,psycholog i pedagog.Ja bym chciała jakoś tej interwencji uniknąć

#2 Karmelek

Karmelek

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 234 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano wto, 10 lut 2015 - 19:52

Uniknąć? Wiesz co, czasem takie wyjaśnienie sprawy przy kimś z zewnątrz wiele daje.

Akcja z koszykówką to rzecz o tyle dziwna, bo powinien być od razu faul odgwizdany, o ile dobrze pamietam zasady.

W podstawówce użerałam się z taką jedną, i wiem, jak takie coś może dobić. I żałuję, że wtedy nie posłuchałam dobrych rad i nie "zwalczałam zła dobrem", tj. kiedy taka osóbka zaczyna cię wyzywać, to ty przyjmujesz to ze stoickim spokojem. Ewentualnie mówisz spokojnie, a nawet miło, że zanim zacznie kogoś obraźać, niech znajdzie do tego powód itd.

Poza tym, szczerość to podstawa. Myślę, że klasa powinna tak w ogóle się zdecydować, co o tej dziewczynie sądzi. Najpierw chwalą  potem obgadują... i potem dziwmy się, że jesteśmy tacy zakłamani :/

#3 asela

asela

    Stały bywalec

  • Moderators
  • 2003 postów
  • Numer GG:44524155
  • Płeć:Dziewczyna
  • MiejscowośćKatowice

Napisano wto, 10 lut 2015 - 21:02

Interwencja osób 3 przyniesie osiągalne skutki tylko w tedy gdy klasa będzie współpracować.
Ja w gimnazjum miałam problem bo część klasy wyzywała mnie od "kulfona" z powodu mojego nosa że niby mały i gruby ( osobiście mój nos mi się podoba).
Po mojej stronie miałam kilka koleżanek i kumpli, no ale zawsze znajdzie się ktoś.W końcu sprawa poszła do wychowawcy bo tym przezwiskiem mnie po prostu dręczono.
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż sama śmierć..
www.photoblog.pl/asela

#4 Agatoja

Agatoja

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 763 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano śro, 11 lut 2015 - 23:26

Jesteś z tą laską po jednych pieniądzach
gruba świnia = koreańska dzi**a. Narzekasz, że ona cię przezywa. A co ty robisz? Nie podoba Ci się, że ona nie szanuje twojego idola. A ty? Twierdzisz, że klasa jest niezgrana, po czym cieszysz się, że masz coraz więcej ,, sojuszników", a twoja koleżanka coraz mniej (chociaż niewidomo ile w tym prawdy). To na pewno nie prowadzi do zintegrowania grupy. Wprowadzasz, tak samo jak twoja koleżanka, między tych ludzi jabłko niezgody. Poza tym, uważam, że ,, nienawidzę", jest co najmniej nieadekwatnym określeniem. (nienawidzić można mordercę, gwałciciela itp., ale na pewno nie laskę, którą uważasz za głupią) Nauczyciele myślą, że jej nie lubicie, bo jest gruba?!-co to za tępaki?! Przypuszczam, że źle zinterpretowałaś ich wypowiedzi, ale jeżeli powiedzieli to wprost, to zmień szkołę w trybie natychmiastowym. Nie podoba ci się, że twoje koleżanki cię nie bronią-postąpiłabym identycznie na ich miejscu. Po co się wtrącać i jeszcze podsycać konflikt? Z twojej wypowiedzi (zapewne nieco koloryzowanej) wynika, że wiele się od swojej znienawidzonej koleżanki nie różnisz.
Moja rada: Nie unikaj interwencji nauczycieli-oni tylko chcą ci pomóc. Nie reaguj na zaczepki tej dziewczyny (czegokolwiek by nie zrobiła). Nie dziel klasy na obozy wojenne. Nie używaj mocnych słów i bądź w razie potrzeby miła dla tej laski. Nie przezywaj jej od grubych świń, ponieważ czasem słowa mogą ranić, nie tyle w teraźniejszości, co w przyszłości (będzie miała obniżoną samoocenę, nie znajdzie przez to męża, nie będzie miała dzieci, zniszczone życie). Podszlifuj polski, bo kuleje.
P.S.: Nie traktuj, proszę, moich słów, jak ataku na ciebie, ale je przemyśl. Pozdrawiam ;)