Skocz do zawartości


Sprawa z nauczycielem od elektryki! Pomocy.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 apmar

apmar

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano czw, 16 kwi 2015 - 16:30

Cześć, chodzę do Technikum samochodowego i mam przedmiot taki jak elektrotechnika. Nastąpiła pewna dziwna sytuacja, dlatego prosiłbym o pomoc.

Jakieś półtora tygodnia temu pisaliśmy sprawdzian z tego przedmiotu. Jak zawsze każdy ściągał (ja również), bo u niego się inaczej nie da. Jako jedyny z klasy dostałem ocenę 4 (reszta to dwie dwójki i same jedynki). Dziś rano dowiedziałem się, że mamy zastępstwo zamiast WOS-u i mam elektrotechnikę (dowiedziałem się rano, ponieważ zastępstwo było wywieszone wczoraj, gdy miałem praktyki pozaszkolne).
Nauczyciel od elektrotechniki poinformował nas, że możemy poprawić oceny na lekcji w poniedziałek. Dlatego zapytałem go czy poda oceny z ostatniego sprawdzianu, bo dwukrotnej mojej prośbie oceny z łaską podał. Zatrzymał się przy mojej pracy i poprosił o ucznia z moim nazwiskiem (nie rozróżnia uczniów). Wstałem i chciał mnie zapytać z tego co napisałem na sprawdzianie. Z racji tego, ze nie potrafiłem odpowiedzieć, więc powiedziałem, że nie ma prawa w dniu dzisiejszym mnie pytać i zmieniać oceny, która jest już na sprawdzianie. On zarzekł, że takie prawo ma i że chciał postawić mi dobrą ocenę, ale skoro nie chcę to nie i przedarł na oczach moich i całej klasy moją pracę. Zapytałem raz w miarę grzecznie dlaczego przedarł sprawdzian-dowód mojej wiedzy, który należy w stanie nienaruszonym przechować do końca roku szkolnego, ponieważ jest to dokument dla ucznia, rodziców, dyrekcji do wglądu. Nic nie odpowiedział i kazał usiąść. Pod koniec lekcji podszedłem do niego i zapytałem na kiedy rozpatrzy sprawę z moją pracą. Powiedział, że "gdy przyjdzie czas" to zapytałem po raz kolejny kiedy to mniej więcej będzie, zapytał mnie "Czy Ty jesteś poważny? Nie słyszysz co mówię?" Odpowiedziałem, że z Panem się nie dogadam i wyszedłem mówiąc "Do widzenia". Prosto z sali poszedłem do Pani V-ce Dyrektor i sprawę wyjaśniła w sposób, że ze sprawdzianu oceny ruszyć mi nie może, a może mi jedynie dać jedynkę za odpowiedź (Tu się zgadzam z P. Dyrektor).

Chciałbym poznać Waszą opinię na temat danej sytuacji i jak mam teraz zareagować na zniszczoną moją pracę?

Pozdrawiam.

#2 asela

asela

    Stały bywalec

  • Moderators
  • 2004 postów
  • Numer GG:44524155
  • Płeć:Dziewczyna
  • MiejscowośćKatowice

Napisano czw, 16 kwi 2015 - 17:19

Jeżeli chodzi o sprawdzian z którego otrzyamłeś osecnę dobrą, to robiłam bym awanturę, zwłaszcza że praca została podarta i jeżeli się nie mylę to przy świadkach? (klasa)
Jeżeli trzeba będzie się kłócić z nauczycielem to kłóć się, nie ma prawa tak traktować uczniów..
Ewentualnie zawsze można napisać anonimowy donos do kuratiorium na tego nauczyciela..
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż sama śmierć..
www.photoblog.pl/asela

#3 apmar

apmar

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano czw, 16 kwi 2015 - 17:25

Tak, otrzymałem ocenę dobrą. Zdaje sobie sprawę, że ściągałem, ale przecież nie przyłapał mnie na tym, więc nie ma jak mi tego udowodnić. Zasada 3xZ: Zakuj, Zdaj, Zapomnij :) Tak też przecież mogło być.

Będę się kłócił, bo to MOJA ocena a o swoje trzeba walczyć. Mogę zawsze dołożyć, że to nie było przyjemne, że moją pracę zniszczył na oczach moich rówieśników.

Potrzebuję tylko jako dowód artykuł z kodeksu WSO o tym, że praca ma być do wglądu do końca roku szkolnego i nie ma prawa być naruszona. Mniej więcej już coś znalazłem, ale jakby ktoś coś ogarniał na ten temat to niech podrzuci link do tego.

Co do kuratorium to czekam do jutra. Jak jutro na lekcji się sprawa nie wyjaśni to jestem jak najbardziej chętny, by takowy mail wysłać.

#4 asela

asela

    Stały bywalec

  • Moderators
  • 2004 postów
  • Numer GG:44524155
  • Płeć:Dziewczyna
  • MiejscowośćKatowice

Napisano czw, 16 kwi 2015 - 17:35

No i bardzo dobrze, walcz o swoje..
przynajmniej innych uczniów może nie będzie już dręczyć.
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż sama śmierć..
www.photoblog.pl/asela

#5 Happy

Happy

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 16 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano wto, 21 kwi 2015 - 11:00

Twoj nauczyciel mial podejrzenia, ze sciagales dlatego ocena, ktora Ci dal za sprawdzian nie miala zadnego znaczenia. Dal Ci szanse udowodnic ile tak naprawde wiesz i udowodniles, ze sciagales, a na temat nic nie wiesz. To co probujesz teraz robic, to zmusic kogos, zeby bez kwestionowania zaakceptowal klamstwo. Za takie cos to ze studiow lub nawet pracy by Cie po prostu wywalili.  
PS. Kuratorium bedzie mialo ubaw jak polecisz do nich na skarge. Czas dorosnac.

#6 Agatoja

Agatoja

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 775 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano wto, 21 kwi 2015 - 16:29

Moim zdaniem jesteś po prostu bezczelny i nie masz kręgosłupa moralnego. Kropka. Nie znam osoby, która by kiedyś w życiu nie ściągała, ale odrobinę przegiąłeś, nie sądzisz?

#7 Kimii

Kimii

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 62 postów
  • Numer GG:45944476
  • Płeć:Chłopak
  • MiejscowośćŚwiebodzice/Wrocław

Napisano wto, 21 kwi 2015 - 16:37

Jeżeli wyznajesz zasadę 'Zasada 3xZ: Zakuj, Zdaj, Zapomnij', to powodzenia. Jesteś w szkole o profilu samochodowym i czeka Cię na koniec egzamin, który musisz zdać, więc takie ciągłe jechanie na ściągach nic Ci nie da, tylko sam się będziesz oszukiwał.

Nauczyciel miał prawo odpytać Cię z tego co napisałeś, zwlaszcza jeśli jako jedyny jak wspomniałeś dostałeś 4, a inni dwójki, tróje. Nie szukaj winnych wśród innych osób, tylko sam pomyśl co robisz źle, a robisz. Jesteś w takiej szkole, więc domyślam się, że być może wiążesz z tym przyszłość, więc jaki będzie z Ciebie kiedyś specjalista, skoro teraz zdajesz tylko na samych ściągach. No, chyba że poszedłeś do tej szkoły, byle tylko wybrać jakąś i mieć święty spokój.

#8 apmar

apmar

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano wto, 21 kwi 2015 - 19:29

Skoro sprawdzian ocenił to nie może już podważać tej oceny "dopytując". Tak jest w statucie- to raz. Dwa, on zawsze jeśli ktoś dostanie ocenę powyżej 1 to dopytuje. Trzy, dlaczego podarł moją pracę?! Złapał mnie za rękę przy ściąganiu? Nie! Dlatego nie ma dowodu na to, że to zrobiłem. Dyrektorka zna całą sprawę i jej oznajmiłem, że ściągałem, ale ona sama wyznaje zasadę, że skoro ucznia się nie złapie to ściągać może. Do tego przyznała mi rację, że nauczyciel nie ma prawa niszczyć mojej pracy, nawet jakby miał 100% pewności, że ściągałem to i tak praca musi być do wglądu dla rodziców, dyrekcji, ucznia.  
Sprawa póki co się zakończyła się tym, że nauczyciel unieważnił sprawdzian dla całej klasy, ze względu na to, że to co było na sprawdzianie nie było w książce. O ile mu się nie odwidzi to tak już zostanie.

@Kimii, nie, nie wiążę żadnej przyszłości z tym zawodem. Poszedłem do tej szkoły, bo myślałem, że to lubię, ale jest na odwrót, lubię jazdę, a nie naprawy. Więc i egzamin prawdę mówiąc nie jest dla mnie najważniejszy. Ważna jest matura, by pójść na studia już w tym przemyślanym kierunku.

#9 Agatoja

Agatoja

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 775 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano śro, 22 kwi 2015 - 08:48

To przemyśl ten wybór jeszcze raz, bo, jak na razie, twoje wypowiedzi są żałosne, a przecież może Ci się jeszcze odwidzi, biorąc pod uwagę twoją rozwagę podczas dokonywania wyborów.

#10 Karmelek

Karmelek

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 234 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano czw, 23 kwi 2015 - 17:14

Akurat za podjęte przez niego decyzje co do nauki w technikum takim a nie innym to go winić nie można. Myślał, że zawód mu się spodoba, przekonał się jak to jest i zmienił zdanie, ale szkołę chce skończyć. I dobrze, bo znam to ja takie przypadki, gdzie ktoś pod koniec technikum rzuca szkołę, nie ma matury, nie ma zawodu i sprzedaje w spożywczaku.
Samochody... cóż, lubisz jazdę, okej (ja to tam się boję nawet na jazdy wybrać, nie jestem w stanie się przełamać do myślenia o prawku :P), więc w sumie to technikum coś ci da. Bo jak ci się auto zepsuje, to może będziesz mógł zrobić z tym więcej niż przeciętny Kowalski i zaoszczędzisz na mechaniku ;)

Ściągania nie pochwalam, ale trochę cię tam rozumiem. Jeden z moich nauczycieli też uczy elektrotechniki i pokazywał parę rzeczy, których tam uczy i wiem, że dla wielu osób to może być trudne (ponadto wątpię, żeby jakieś trudniejsze zagadnienia z elektrotechniki były na zawodowym, w każdym razie, do zdania chyba nie trzeba być w tej dziedzinie geniuszem). Ale jak widzę, to ty jeden ogarnąłeś ściągi na tyle, żeby to porządnie napisać... chyba to kiepsko świadczy o ludziach z twojej klasy, że nawet ze ściągami mają ledwo 2.

Sprawdzianu facet nie miał prawa tknąć, chyba że go unieważnił, to ewentualnie można na to "przymknąć oko". Ogólnie to przyznam tu rację pani dyrektor, dobrze, że kobieta przynajmniej umie sprawę po ludzku omówić :)

Jedyne co ci mogę teraz poradzić, to na następny sprawdzian jednak się pouczyć. Przynajmniej na tyle, żeby bez ściągi jakoś móc się wybronić.

PS A można wiedzieć, o jakich studiach myślisz? Bo jak coś technicznego, to od takiego typu przedmiotów raczej nie uciekniesz ;)

#11 apmar

apmar

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano czw, 23 kwi 2015 - 21:33

@Karmelek, jazdę lubię samochodem jak i motocyklem, to moja pasja, więc to lubię robić. Lubię sobie pogrzebać przy swoim motocyklu, bo sprawia mi to przyjemność i to co na ogół może zrobić typowy Kowalski robię sam. Właśnie jest tak jak napisałaś. Myślałem, ze skoro lubię jazdę i motocykle oraz samochody to polubię też naukę dalszą w tej dziedzinie, jednak mechanika mnie nie kręci (ciągle brudne ręce, smród, itp.).
Co do ściągania to fakt, robię najlepsze ściągi w klasie (tak wszyscy mówią). Klasę mam trochę nieogarniętą, więc dla mnie to już codzienność, że nie potrafią ściągać..
Sprawdzian tknąć prawa nie miał, więc tu złamał prawo czy jak to oni nazywają według siebie. Dyrektorkę mam naprawdę porządną i ona zawsze podejdzie do ucznia indywidualnie, a szczególnie jak się jest jednym z lepszych uczniów w szkole (czynne branie udziału w sprawach szkolnych, pozaszkolnych, w ubiegłym roku bardzo wysoka średnia, itp.). Zrozumiała mnie, odpowiedziała na moje pytania, pomogła.
Co do nowego sprawdzianu to kazał mi go ułożyć sam, tak też zrobiłem. Ułożyłem pytania na sprawdzian i mu je podałem. Z tego co wymyśliłem był sprawdzian, jeszcze go nie sprawdził, ale tu już bez ściągi.

Co do studiów to bardzo chciałbym na prawo, ale to tylko marzenia. A tak to pewnie coś z przedsiębiorczości, bo bardzo ogólnie interesują mnie te tematy, może jakieś zarządzanie. :) Jeszcze do przemyślenia.
Pozdrawiam.

#12 Karmelek

Karmelek

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 234 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano nie, 26 kwi 2015 - 17:13

Dyrekcję sama mam podobną, więc wiem, że to duży plus dla szkoły ;) No i widzę, że cała sprawa zakończyła się całkiem dobrze.

Prawo? Cóż, większość osób po humanie składa tam papiery, ale wydaje mi się, że jakbyś się postarał na maturze, to na jakimś mniej obleganym uniwersytecie mógłbyś spróbować. Nie wiem, jak dokładnie wygląda tam sytuacja, bo nigdy mnie ten kierunek nie interesował ;) Poza tym, prawo to sporo kucia, sporo starania się o aplikację itd.
To już bardziej celowałabym w tę "przedsiębiorczość". Z dostaniem się nie powinno być problemu, bo szkół bankowych/ekonomicznych jest mnóstwo, poza tym są jeszcze wydziały na politechnikach i uniwersytetach. Zarządzanie samo w sobie owianę już jest bardzo złą, o ile nie straszną sławą. Ale wszędzie teraz szukają jakichś specjalistów, menedżerów, ludzi od HRu i takich tam - najlepiej chyba przejrzeć oferty uczelni, sylabusy (zobaczysz, jakie przedmioty cię czekają, żeby się potem nie rozczarować), projekty, które tam realizują itd. Przy tym masz też taki plus, że jeśli znasz języki, to możesz też szukać zatrudnienia za granicą albo w filiach międzynarodowych firm, a prawnik pracy w zawodzie musi szukać raczej u siebie.

Sama teraz zastanawiam się nad tym, co studiować i gdzie ;) Jakiś research już tam zrobiłam, więc jakbyś miał jakieś pytania to możesz pisać :)

#13 apmar

apmar

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano nie, 26 kwi 2015 - 19:55

Nie no, prawo to tylko marzenia. Wiem, że się do tego nie nadaję. Zapewne pójdę w kierunek przedsiębiorczości :) Jeszcze mam trochę czasu na to, ale dzięki za pomoc. Pozdrawiam :)