Skocz do zawartości


Nauczyciel-pedofil. Temat powraca


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Setra

Setra

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 111 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano śro, 18 sty 2017 - 21:25

Hej.
Dawno mnie nie było, no ale cóż, rozwój pasji pełną parą. Ale nie o tym tu. No, może cząstkowo powiązane.
Od trzech lat mam problem z jednym nauczycielem. Facet koło 40-tki. Niby kilka ostatnich miesięcy, ale się boję. Po prostu się k***a boję....
We wcześniejszych postach opisywałam jak to :
- w pierwszej klasie non stop się na mnie gapił, "specyficzny" ton głosu w stosunku do mnie ( taki przesłodzony ton, nie chcielibyście go usłyszeć...)
- w drugiej, pytanie czym dojeżdżam i dokąd, wpadł na mnie na ulicy ( no prawie, bo mnie odrzuciło w bok na jego widok ).
- i w tym roku : łapanie od tyłu za ramię ( i trzymanie tak przez kilka minut ), podchodzi od tyłu i schyla głowę na wysokość mojej
Osobiście czuję, że w budynku szkoły jestem bezpieczna, bo ogólnie w klasie mamy taką ekipę "do zadań specjalnych" ( oj, różne akcje się robiło - np. zabranie e-peta pierwszakowi, który chciał przyszpanować ) i w razie czego, coś wymyślimy. ALE.... Poza szkołą już tej pewności nie ma.
Mam taki tryb życia, że lubię się szwędać. W większości przypadków prosto ze szkoły idę na dworzec autobusowy ( takie hobby ) albo jeżdżę jakimiś autobusami gdzie popadnie. O tyle w tych autobusach jestem w 100% chroniona ( stoję obok kierowcy, ew. siedzę w kabinie jeśli pozwolą - po prostu rozmawiam z kierowcą lub jak kto woli znajomym ), to w trakcie drogi na dworzec lub na mój przystanek niestety jest duże ryzyko. A dzisiaj mnie jeszcze bardziej zaniepokoiła pewna sytuacja. Stałam sobie pod salą na przerwie, podszedł ten nauczyciel, tak sprawdził czy otwarte, ale nie było.
- Kaśka, czy wy tu macie historię ? - zapytał.
Odebrałam to tak, że zna mój plan lekcji. Ok, może przesadzam, ale....
I dlatego się zastanawiam, czy nie załatwić sobie czegoś, no niestety nielegalnego typu gaz pieprzowy albo coś podobnego. Naprawdę zaczyna się robić nieciekawie i.....
Ktoś coś poradzi ?
Tylko raczej nie wchodzi w grę zaalarmowanie innych nauczycieli, bo jeszcze ja bym miała problemy jakby się tego wyparł. Ale z drugiej strony, można by porozmawiać z innymi dziewczynami, od których też dostaję sygnały, że mają z tym nauczycielem podobnie. I gdyby tak większą grupą....
Ktoś coś poradzi ?

#2 xxtylerjoshxx

xxtylerjoshxx

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano pią, 20 sty 2017 - 21:38

Jakbym czytała o sobie xd

#3 Ksobieraj

Ksobieraj

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano śro, 01 lut 2017 - 19:15

Na razie obserwuj co on będzie robić. Niektórzy nauczyciele maja takie dziwne  podejście i jeśli nie obmacuje miejsc intymnych to nie należy się tym przejmować. Nie przyjmuj od niego żadnych ofert pójścia do jego domu czy coś takiego. Jakieś tłumaczenia w domu czy pisanie zaległych klasówek u niego w domu. A jak musisz pójść do niego w szkole to pójdź z koleżanką to będziesz się czuła pewniej.  Jak powie coś słodkiego to nic złego. Zapytał się czy macie historie chyba dlatego że pewnie staliscie pod pracownia historyczna. Na razie nie zgłaszaj nauczycielowi bo naprawdę od się wyprze. Bo oprócz zapytania o historie to nic nie zrobił i miał prawo się zapytać bo może miał tam jakąś inną sprawę. Jak powiesz to komuś to Cię nauczyciele wyśmieją.
Nie przynoś żadnych nielegalnych rzeczy,  bo gdy tego użyjesz to możesz mieć naprawdę poważne kłopoty. Oprócz tego że wywala Cię że szkoły to jeszcze będą musieli zawiadomić policję. Potrzebne Ci to na sam koniec szkoły?
Życzę powodzenia :-)

#4 Setra

Setra

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 111 postów
  • Płeć:Dziewczyna

Napisano sob, 04 lut 2017 - 21:40

Wiem, właśnie dlatego piszę, że nie pójdę na razie do nikogo. Żadnych takich propozycji jeszcze nie było, ale dzięki za ostrzeżenie ( i tak bym nie poszła, ale i tak dzięki ;) ). Od innych dziewczyn ( młodszych rok/dwa ! ) zaczęłam ostatnio dostawać sygnały, że podobne akcje u nich też robi. W sumie, może trochę przesadziłam z tym gazem itd., ale on jest naprawdę przerażający..... Ok, nie dotyka miejsc intymnych, ale jak złapie za ramię czy obojczyk to jednak jest coś w rodzaju naruszenia nietykalności. Teraz mam ferie, więc teoretycznie jest spokój, ale ten tydzień też prawdopodobnie spędzę na szwędaniu się gdzieś w okolicach dworca i się boję, że może mnie śledzić.... A co do tego "pójdź z koleżanką" to raczej jeśli już to kolega by został. Żadna dziewczyna nie chce, bo mnie nie lubią ( znaczy, nie akceptują mojego hobby ). Ciekawi mnie, co będzie dalej, bo w sumie tak trochę dla jaj, a trochę z ciekawości zaczęłam ujawniać swoją pasję na technice ( ale do tej pory tylko raz, sprawdziłam sobie dane techniczne jednego autobusu, bo akurat były mi potrzebne ). Jedna dziewczyna podeszła i "Ehhh, znowu te autobusy". A ten nauczyciel " No i ? Wykorzystała przynajmniej ten czas pożytecznie".
Oczywiście dam znać, jakby coś się działo nowego xDDDD

#5 cedryk

cedryk

    Początkujący

  • Members
  • Pip
  • 1 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pon, 13 mar 2017 - 16:41

Wobec całej twojej wypowiedzi przydałoby się abyś zmieniła tytuł. To nie są zachowania takie by jednoznacznie określić kogokolwiek. Jeśli czujesz się w jakiś sposób prześladowana przez tego człowieka - to pierwsze kroki skieruj do dyrekcji. Ten Pan będzie wówczas poddany obserwacji.

#6 Ksobieraj

Ksobieraj

    Stały bywalec

  • Members
  • PipPipPip
  • 43 postów
  • Płeć:Chłopak

Napisano pon, 13 mar 2017 - 22:07

Nie obserwacji. Tylko gdy naprawdę tak jest to on traci pracę. Taki człowiek nie może pracować w młodzieżą.

#7 Izka123

Izka123

    Rozkręca się

  • Members
  • PipPip
  • 26 postów
  • Płeć:Nieokreślona

Napisano pon, 24 kwi 2017 - 10:59

mężczyzni zle odczytuja komunikaty, dla nich usmiech nasz przytakujący oznacza dla niego zgode
tez mam z tym problem, ze rozni ludzie sobie pozwalaja i przekraczaja granice bo ja usmiecham sie duzo i czesto
nie czuj sie skrepowana ja bym mówila prosto z mostu